poniedziałek, 9 marca 2015

Bitwa / Prolog

Volturi stali na polanie. Na przeciwko nich , Cullenowie. Carlise zaatakował. Rozpoczęła się walka. Obserwowałam to wszystko z drzewa. Intensywnie przyglądałam się trzem mężczyznom w pelerynach. Domyśliłam się , ż to Trójca. Nagle ktoś zaatakował Kajusza... Zareagowałam błyskawicznie. Z oczu wyleciały mi brzytwy i odcięły głowę przeciwnikowi. Kajusz , Aro i Marcus popatrzyli w górę , ale mnie nie zobaczyli.  Objęłam Volturi barierą ochronną. Teraz Cullenowie byli bez szans... Volturi zabili wszystkich...  Trójca zaczęła się rozglądać.  Nie był to jednak koniec bitwy.  Przybyły Amazonki i starały się zabić Aro. Wtedy zeskoczyłam z drzewa i wylądowałam przed Trójką.  Kaptur zasłaniał mi twarz. 
- Nie ruszacie ich - warknęłam i rzuciłam się na pierwszą lepszą kobietę. Próbowała walczyć. 
- Myślisz, że możesz mnie pokonać?  Zapytałam. 

Punkt widzenia Aro Volturi 

Nie wiedziałem kto to i dlaczego nam pomaga. Poszedłem do wampirzycy. Pachniała perfumami Od Dolce Gabana.  
- Jesteś pewna, że nas obronisz???  - spytałem. 
- Nie odzywaj się i daj pracować. - odwróciłem się na pięcie i wróciłem do braci. Ona już zdążyła zabić wszystkich.  W końcu do nas podeszła. 
- Czy mogłabyś zdjąć ten kaptur-zapytał Kajusz. 
Naszym oczom ukazała się piękna wampirka. 
- Jak masz na imię?  - spytałem. 
- Il mio nome Cleo ...... e io sono il tuo incubo peggiore.  ( tłum. Ja mam na imię Cleo i jestem Twoim najgorszym koszmarem)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz