Volturi stali na polanie. Na przeciwko nich , Cullenowie. Carlise zaatakował. Rozpoczęła się walka. Obserwowałam to wszystko z drzewa. Intensywnie przyglądałam się trzem mężczyznom w pelerynach. Domyśliłam się , ż to Trójca. Nagle ktoś zaatakował Kajusza... Zareagowałam błyskawicznie. Z oczu wyleciały mi brzytwy i odcięły głowę przeciwnikowi. Kajusz , Aro i Marcus popatrzyli w górę , ale mnie nie zobaczyli. Objęłam Volturi barierą ochronną. Teraz Cullenowie byli bez szans... Volturi zabili wszystkich... Trójca zaczęła się rozglądać. Nie był to jednak koniec bitwy. Przybyły Amazonki i starały się zabić Aro. Wtedy zeskoczyłam z drzewa i wylądowałam przed Trójką. Kaptur zasłaniał mi twarz.
- Nie ruszacie ich - warknęłam i rzuciłam się na pierwszą lepszą kobietę. Próbowała walczyć.
- Myślisz, że możesz mnie pokonać? Zapytałam.
Punkt widzenia Aro Volturi
Nie wiedziałem kto to i dlaczego nam pomaga. Poszedłem do wampirzycy. Pachniała perfumami Od Dolce Gabana.
- Jesteś pewna, że nas obronisz??? - spytałem.
- Nie odzywaj się i daj pracować. - odwróciłem się na pięcie i wróciłem do braci. Ona już zdążyła zabić wszystkich. W końcu do nas podeszła.
- Czy mogłabyś zdjąć ten kaptur-zapytał Kajusz.
Naszym oczom ukazała się piękna wampirka.
- Jak masz na imię? - spytałem.
- Il mio nome Cleo ...... e io sono il tuo incubo peggiore. ( tłum. Ja mam na imię Cleo i jestem Twoim najgorszym koszmarem)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz