piątek, 13 marca 2015

Gratulacje

Wszyscy mi gratulowali. Cullenowie specjalnie przyjechali , żeby złożyć gratulacje. Przybyła też moja kochana mama. Alice ,  błagała Ara , żeby pozwolił jej zoorganizować całe wesele. Zgodził się, a ona mało nię pękła z radości. Po południu udałyśmy się do komnaty pod ziemią. Tam z katalogów wybierałyśmy suknie. Bardzo spodobała mi się ta:
 , a do tego jakieś szałowe buty:
 . Właściwie , to już wystarczyło. Ale Alice powiedziała , że jeszcze jakiś dodatek. No i wybrała mi na 20 mln naszyjnik:
. Bardzo mi się podobało , ale już nie zgodziłam się na inne gadżety. Potem pojechałyśmy do miasta. A i mam nowy samochód ,bo tamten zepsuł mi Demetri ścigając się z Feliksem. Moje nowe autko wygląda tak:
. Pokupowałyśmy różne fajne rzeczy + trochę ciuchów. Kiedy wróciłyśmy, Aro już na nas czekał z trotem. Ucieszyłam się ,że tak się przejął. Całą noc świętowaliśmy. Potem poszłam się położyć , odpocząć po wrażeniach jakie mnie spotkały poprzeniego dnia. W duchu jednak się martwiłam. Wciąż nie powiedziałam ,Aro o Hiszpanii i o władcy Rumunów. Przeleżałam tak do rana , a potem wzięłam prysznic. Przebrałam się w :
i poszłam na dwór. Kidy tak się przechadzałam, usłyszałam pisk. Postanowiłam podejść i zobaczyć co to. Okazało się , że to mały maltańczyk. Zakochałam się w nim. Nie wiedziałam , czy mogę pokazać go Aro . Gdybym tego nie zrobiła byłaby to kolejna tajemnica do ukrycia. Z drugiej jednak strony , nie mogłam zostawić tutaj 3 m-c pieska! Zdecydowałam. Zaryzykuję.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz