. Oczywiście to nie wszystko , ale... już dochodziłam do momentu z psem , kiedy nagle przerwał nam Aro.
- Heidi , możesz nas zostawić?
-- Aro o co ci chodzi?- spytałam kiedy Heidi wyszła.
Aro nic nie odpowiedział , tylko pchnął mnie na łóżko i mocna pocałował. Potem oddaliśmy się sobie nawzajem. Kiedy Aro poszedł, wybrałam dość oryginalną formę relaksu. Walkę...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz