środa, 11 marca 2015

Co?!

Szczerze się zdziwiłam , ale byłam z natury zła więc przystałam na tę propozycję.
- Świetnie- powiedział North.- Jutro w nocy udasz się samolotem do Hiszpanii i szybko załatwisz sprawę.
-Jasne.
- Jesteś niesamowita. Miałem tutaj już wiele dziewczyn i im proponowałem dkoładnie to samo , ale wszystkie odmówiły. Ty jesteś pierwsza.
- No , powiedziałeś WIELE dziewczyn , czyli w tym swoim dopiero 3- dniowym panowaniu zdążyłeś przesłuchać  WIELE  wampirzyc...
- Już przestań się nad tym rozwodzić. Chodź Cleo , zjemy coś.

Kiedy wyszłam od Northa , nie byłam w pełni zadowolona z wizyty. Prawda , że ludzie, których przyprowadził Das (  wampir na wzór Heidi) , byli przepyszni , ale... tak rozyślając dotarłam do Volterry. Kiedy znalazłam się pod drzwiami , widziałam , że nie będę miała głośniego powitania. Trójca studiują księgi, a reszta , gdzieś poszła. Nagle ktoś złapał mnie za rękę i pociągnął w stronę krzaków.

- Witaj Cleo , jestem Carlise Cullen. - przedstawił się.
- A  , tak słyszłam , ale nie rozmawiałam jeszcze z Volturi.
- No własnie przyszliśmy do Ara w odwiedziny. Jestem jego przyjacielem .
- O! Przyjaciele Ara są moimi przyjaciółmi , więc zapraszam . Tylko jeszcze jedno pytanie..- zaczęłam. - Dlaczego przyprowadziliście człowieka? Kajusz jej tego nie wybaczy , jesteś przyjecielem Ara , więc wiesz jaki jest Kajusz ,nieprawdaż?
- Tak. Przedstawiam ci Bellę. Narzeczoną Edwarda.
-  Witam , Bello - powiedziałam , - Ale lepiej Carlise niech ona się trzyma ode mnie z daleka , bo mogę jej coś zrobić.
Kiedy doszliśmy do wielkich dębowych drzwi , powiedziałam :
- Trójca studiuje teraz księgi, ale na pewno Aro się nie pogniewa , kiedy przyjdziesz z zaskoczenia.
- Carlise - wtrąciła się jego żona - Może jednak  Cleo , go uprzedzi. W końcu jesteśmy tu bez uprzedzenia...
- Owszem. Cleo- zwrócił się do mnie Carlise- powiadom proszę Trócję.
Urzyłam swojego daru i weszłam do sali nie otwierając dzwi.
- Dobry wieczór- powitałam ich oficjalnie.
- Cleo , dlaczego nam przerywasz? Jesteśmy w trakcie rozmowy. Wiem ,że mogłaś stęsknić się za Aro , ale bez przesady - zaczął ostro Kajusz.
- Nie przyszłam tutaj , bo chcaiłam zobaczyć się z Aro - zmierzyłam go wzrokiem - Przyszłam , bo chciałam powiedomić o przybyciu Carlisa , wraz z jego rodziną i... człowiekiem.
- Co?! - wrzasnął Kajusz - jak oni mogli!?
- Spokojnie bracie , Cleo wprowadź ich.
Wychyliłam się przez drzwi i powiedziałam
- Zapraszam...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz