wtorek, 7 kwietnia 2015

Kłamiesz

- Moja droga. . . - zaczęłam -  Może chodźmy do Aro. .. .
- Nie! - krzyknęła - Tylko nie do Aro.
- A to dlaczego moja droga? - spytałam
- Bo ja...
- Bo ty chcesz mnie  zabić - dokończyłam.
- Zabiłaś mi brata! - zaczęła się drzeć Alice.
 Ja się na nią rzuciłam,  ale ona oderwała mi głowę. Chciałam wstać, ale dziwnie nie mogłam. .. Bella jakoś ją ochrania- pomyślałam, ale jak jeszcze tak poleżeć to serio umrę.  Nagle ktoś znalazł się przy mnie. Poznałam Ara. Był zrozpaczony.
- Alice ! Co ty jej zrobiłaś? !
- Aro... szepnęłam - Musisz zabić Belle. Ona ją ochrania , tylko... - i to były ostanie słowa , które wypowiedziałam. Zamknęłam oczy i poczułam się bardzo dziwnie. Jakbym znowu zmieniała się w człowieka , ale to było niemożliwe... Po chwili wiedziałam co się dzieje , ale nie miałam siły się podnieść i pomóc Aro. Widziałam , jak mój mąż zabija Bellę , ale od tyłu zaatakowała go Alice. Nie miałam siły na to patrzeć. Poczułam , jak ktoś bierze mnie na ręce i niesie do mojej komnaty. Zrozumiałam ,że to Kajusz. Uspokajał mnie i mówił, że zaraz pójdzie pomóc Aro.
- Proszę cię... Nie zawiedź mnie Kajusz... Przepraszam , jeśli kiedykolwiek Cię uraziłam.- zwisałam bezwładnie z jego ramion. Nie otworzyłam już oczu. Poczułam się dziwnie. Jakbym umarła. I rzeczywiście , umarłam. Nie wiedziałam kiedy Kajusz , położył mnie na łóżku i pobiegł ratować swojego ,, brata''. Dla mnie świat się zatrzymał i całe życie stanęło mi przed oczami. Od dnia , kiedy się urodziłam , aż do dnia, w którym poznałam Ara.  Bałam się stracić tych wspomnień, ale czułam , że długo nie pożyję. Nagle zobaczyłam mamę. Uśmiechała się do mnie i mówiła:
- Cleo , bądź silna i niewzruszona jak skała. Nie umieraj. Aro , Kajusz i Marek , cię kochają. I pamiętaj ,że dla mnie zawsze będziesz dzielna i twarda. Kocham Cię córeczko...

W pewnym momencie , wizja zniknęła , a koło mnie stał Aro i reszta Trójcy.
- Kochanie , zbudź się - błagał Aro. Chciałam się uśmiechnąć. Chciałam , ale nie mogłam. Pragnęłam iść za radą mamy ,ale za nic nie mogłam. Za długo leżałam z oderwaną głową . Teraz , nawet kiedy dołączyła do reszty ciała , była martwa. Widziałam , jak Aro cierpi. Czułam jak głaszcze mnie po policzku. Widziałm nawet , jak Kajusz ( co się nie zdarza) płacze po wampirzemu. Czułam iskierki ognia. przestraszyłam się i chciałam się poderwać z łóżka ,ale było mi wszystko jedno. Ale kto rozpalił ogień? Po zapachu dokładnie rozpoznałam Aleca.
- Już jesteś martwy. Jeśli rozpaliłeś ogień , by mnie zabić.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz