sobota, 9 maja 2015

Zmiana

Odwróciłam się do Aro i z przerażeniem odkryłam, że jego tęczówki są... Niebieskie!
- O cholera-pomyślałam-Aro , co ona ci zrobiła... -poczułam, że bije mu serce, a w jego żyłach płynie krew!
- Sam nie wiem-powiedział zdezorientowany.
- Aro... Ty jesteś człowiekiem!!
- A niech to szlag trafi to sukę! - darł się mój mąż.
- Człowiek nie może wiedzieć o naszym istnieniu! Ale żeby tak nie było muszę zmienić cię w wampira.
- To na co czekasz?! - wydarł się na mnie Aro.
- Ty cholero! -wrzasnęłam - Ja chce dla ciebie dobrze, a ty?!
Dobrze, przepraszam Cleo...
- Ok.  Nie ruszaj się, będzie boleć-powiedziałam i ugryzłam go w szyję. Zaczął wić się z bólu. Ja głaskałam go po głowie, aż do komnaty wypali, Marek i Kajusz.
- Cleo, panujesz nad sytuacją? - zapytał Marek.
- No właśnie nie bardzo...
Nagle Aro przestał krzyczeć, podniósł się i usiadł na łóżku.
- No i...
- Kajuszu,  Marku,  dlaczego nie jesteście w sali?!  Czy mam wam przypominać o obowiązkach? - krzyknął Aro.
- No.  I wszystko wróciło do normy - uśmiechnęłam się.
-  Nawet nie wiesz jak bardzo - powiedział i pocałował mnie , po czym krzyknął za braćmi
- Ja zaraz zejdę do Was  - i położył mnie na łóżko.  Zaczął całować tak namiętnie jak nigdy dotąd.  Oddaliśmy się sobie na pełne 4 godziny.  Potem przebrałam się w

 I postanowiłam wyjść na miasto.  Sprawiłam,  że skóra przestała mi świecić i poszłam do wyjścia.  Nagle na drodze stanął mi Kajusz. 
- A ty gdzie?
- Na miasto , nie widać ?
- I to za bardzo.  Zapomniałaś o czymś - powiedział i wręczył mi pelerynę. 

-  Kajusz , nie bądź złośliwy - uśmiechnęłam się i wzięłam pelerynę z jego ręki.  
- Skarbie, uważaj na siebie. 
- SKARBIE?! - odezwał się jakiś głos.  Był to Aro, mój mąż.  Rzucił się na brata i już chciał rozerwać go na strzępy , kiedy ja go odciągnęłam. 
- Aro! Co ty wyrabiasz? !
- Tylko ja mam prawo mówić do ciebie ,, skarbie " !
- Ale on to powiedział w dobrej wierze! 
- To go... - Aro nie dokończył  , bo go pocałowałam. 
- Pamiętaj, że ty zawsze będziesz moim najukochańszym wampirem - powiedziałam i wyszłam. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz